O UFO BEZ STEREOTYPÓW - CZYM SĄ UFO-STEREOTYPY?

copyright by 2020 Jason Collin Photography

01. UFO istnieje/nie istnieje

Niniejszy blog nie ma potwierdzać lub obalać którejkolwiek z koncepcji dotyczących fenomenu UFO. Jest poświęcony temu, jak postrzegano ów fenomen – licznym teoriom i fantazjom na jego temat (ufoversum) oraz relacjom doświadczanych (poszerzony kosmos). Temat UFO jest obecny w ludzkiej świadomości od ponad 80 lat i nieustannie ewoluuje, a jego źródeł można szukać wewnątrz (nazwijmy je źródłem psychologicznym), na zewnątrz (zjawiska elektromagnetyczne?) lub w obu tych sferach jednocześnie. Można poddawać go interpretacji – jako fikcję – lub analizie – jak materiał badawczy, który można traktować jako rzeczywiste zjawisko lub temat filozoficznych rozważań. 

02. UFO to pozaziemskie statki kosmiczne

UFO nie jest tylko pozaziemskimi statkami kosmicznymi. W ogólnym stereotypie (zwłaszcza w Polsce) pokutuje przeświadczenie, że osoby „badające” UFO oczekują przylotu spodków spoza ziemskiej atmosfery, z których wysiądą „kosmici”. Tymczasem takie podejście może być już tylko przedmiotem zainteresowania UFO-historiografii. Niezależnie od doświadczeń ludzi wysłanych w lub badających dostępny nam kosmos (nie ujmując niczego trudom takich wypraw) liczba doświadczeń z lotów poza atmosferę właściwych fenomenowi jest śladowa. Upraszczając, „UFO” najprawdopodobniej nie lata po kosmosie – jest z nami tu, na Ziemi.

03. Ufologia to ściema

Nie bez powodu panuje przekonanie, że rzekomą „nauką o UFO” zajmują się pisujący dziwaczne opowiastki fantaści o przerośniętym ego, nie mający żadnego kontaktu z naukową metodologią. Nie bez powodu też takie przekonanie jest w Polsce uzasadnione, o czym napiszę więcej w nadchodzącym artykule: „Frustrujące dzieje ufologii polskiej”. Na przestrzeni lat podjęto liczne próby przyłożenia ram nauki do wymykającego się poznaniu zjawiska UFO. Stosowano różne podejścia: fizyczne, psychologiczne, socjologiczne, kulturoznawcze. Na UFObs podejmę próbę przedstawienia licznych sposobów badania UFO oraz towarzyszących im sukcesów i porażek.

04. UFO i zjawiska parafizyczne się wykluczają

Ten punkt wiąże się poniekąd ze stereotypem Ufologia to ściema. Uważa się niekiedy, że fenomen UFO powinien znaleźć osobne wyjaśnienie – najlepiej w oficjalnym raporcie jakiejś instytucji badawczej. Oddalające je od zjawisk takich jak nawiedzenia, spirytyzm lub telekinetyczne fenomeny. Niestety obiektywne badania fenomenu (poszerzony kosmos) wykazują, że pojawianie się tajemniczych „pojazdów” latających wiąże się nieodmiennie z aktywnością określaną jako paranormalna. Obiektywne spojrzenie na relacje doświadczanych i reakcje na nie zarówno badaczy, jak i sceptyków wymaga, aby (jeszcze) nie szufladkować zjawisk niezidentyfikowanych przez naszą naukę. Nazbyt często różne zagadki mieszają się ze sobą.

Kolekcja Gordona MacDonalda

05. UFO było w PRL

Brak nowych wydawnictw ufologicznych na polskim rynku, nieustanne wracanie do starych koncepcji dotyczących starych spraw (Roswell), mniej lub bardziej udana dekonstrukcja incydentów z lat 70-tych (Emilcin) sprawiają wrażenie, że tematyka ufologiczna była tematem zastępczym PRLu i pochodną zachłyśnięcia się wolnością lat 90-tych. Fenomen jednak nie zniknął, lecz zmienił się i wciąż trwa, ignorowany przez polskie wydawnictwa poza nielicznymi wyjątkami, głęboko osadzonymi (na dobre i na złe) w metafizyce. Tymczasem wiele dawnych przypadków zostało zrewaluowanych, rozwinął się ruch łącznikowski, co zaowocowało dostępnymi i w Polsce aplikacjami do „wywoływania kontaktu z kosmitami”, czyli Bliskich Spotkań Piątego Stopnia. Nowe zjawiska w ufoversum nie są mniej ciekawe i zastanawiające od tych z czasów Zimnej Wojny.

06. W UFO wierzą płaskoziemcy i antyszczepionkowcy

Nie bez powodu od tematyki ufologicznej stroni się jako od elementu „szerszego pakietu” poglądów odrzucających naukę w stylu negowania działania testowanych preparatów medycznych czy faktów naukowych z dziedziny, dajmy na to – astrofizyki. Dbają o to niektórzy polscy wydawcy, zawsze gotowi, by dostarczyć czytelnikom świeżą dawkę kioskowej papki (o czym więcej w „Frustrujących dziejach ufologii polskiej”). Tymczasem badania ufologiczne bardzo rzadko wiążą się ze skrajnymi ruchami i poglądami groźnymi dla zdrowia czy życia. Wiara w nie, jak wiara w św. Mikołaja, jest kwestią indywidualnego uwarunkowania lub wyboru. Badanie i opisywanie fenomenu aspiruje do bycia czymś dokładnie przeciwnym.

07. UFO jest sprzeczne z rozwojem osobistym

Również głęboko zakorzeniona jest obawa, że zainteresowanie tematem ufologicznym jest wyborem pewnego stylu życia, być może przyłączenia się do pewnej radykalnej grupy ludzi, która nic konstruktywnego nie robi, a jedynie coraz głębiej pogrąża się w eskapizmie. Tymczasem na przykład zniechęcający wielu swym metafizycznym anturażem ruch łącznikarski stawia na pierwszym planie rozwój osobisty, zdobywanie umiejętności i pełniejsze korzystanie z życia w ziemskiej codzienności. I to w dodatku z uważnością na innych i świat. Jego propozycje nie muszą i nie powinny wszystkim odpowiadać, ale bywają równie odległe od utopijnego sekciarstwa jak od depresyjnego samobiczowania.

08. UFO to stek teorii spiskowych

W dobie triumfów fake-newsów nad rzetelną informacją trudno się nie zgodzić, że wiele mechanizmów napędzania paranoi pochodzi z kręgów związanych z UFO – jeszcze z czasów walki bloku wschodniego z Zachodem na dezinformację i propagandę. Jednak Ufo-kłamstwo i UFO-spisek podlegają tej samej krytyce źródłowej, co wszystkie inne tematy. To dzięki nim poznaliśmy np. podlegający skrupulatnemu utajnieniu wpływ papierosów na zdrowie lub realną ocenę zaangażowania USA w wojnę wietnamską. Skąd pochodzi dana opowieść, jakie ma znamiona prawdopodobieństwa w kontekście weryfikowalnych faktów, jaka jest jej relacja do innych, potwierdzanych ustaleń? Dzięki tego typu śledztwom wiele teorii spiskowych, których rdzeniem lub tłem było UFO, udało się de facto obalić.

copyright by 2020 Jason Collin Photography
mountain, forrest, nature-4950653.jpg

09. UFO jest obciachowe

Na ten stereotyp składa się w zasadzie suma powyższych, ale to nie wszystko. Fenomen poddawany jest też tabuizacji. W efekcie osoba doświadczana – np. wysoko wykwalifikowany pilot, który był świadkiem tajemniczego zjawiska – przeżywa podwójny stres. Jeden związany z samym doświadczeniem, drugi wynikający z ryzyka ośmieszenia i ostracyzmu. Samo słowo „UFO” udało się nacechować pejoratywnie śmiesznością, dlatego oficjalne czynniki zdecydowały się używać nieobciążonego negatywnie terminu UAP. UAP oznacza jednak tylko obiekty zaobserwowane na niebie – drobna część fenomenu, który negacjonizm ośmieszył jak wszystkie koncepcje niepopularne dla pewnego status quo (np. światopoglądowego). Oczywiście wielu pasjonatów ufoversum przyczyniło się do sprowadzenia tematu do historyjek o kosmitach, w czym i polscy ufolodzy mają swoje zasługi.

10. UFO nie ma nic wspólnego z ochroną klimatu

Wiele zainteresowań warto przewartościować w obliczu planetarnego kryzysu, jakim jest wywołana przez cywilizację techniczną globalna zmiana klimatu. Jak ma się UFO do mającej miejsce katastrofy? Tym potworniejszej, że wielu najbardziej wpływowych ludzi na Ziemi wmawia innym, że ona w ogóle nie ma miejsca? „Kosmici” – jak na Bezstereotypów będzie opisane wielokrotnie – lubowali się w wyjaśnianiu, że są tu po to, by pomóc nieporadnej ludzkość uniknąć samozagłady. Z biegiem dekad ich „ostrzeżenia” zaczęły dotyczyć zagłady ekologicznej, co tym bardziej dowodzi związku tego fenomenu z ludzką świadomością. W wielu przypadkach (np. Jim Sparks, dzieci ze szkoły w Ariel) UFO-doświadczenia stały się dla odbiorców nie ciężarem wiążącym osobowość z negatywnymi wykoślawieniami, ale motorem aktywizacji, by w różny sposób pomóc Ziemi i przeciwdziałać katastrofie. Bo jeśli my tego nie zrobimy, „oni” (niezależnie od tego czy pochodzą z przestrzeni międzywymiarowej, czy z naszej podświadomości) na pewno nas nie wyręczą.

11. UFO to kłamstwo

Oto zagadnienie warte zastanowienia: jeżeli każdy przekaz o intruzji to kłamstwo – pojazdy na niebie i ich rozbicia, lądowania i okaleczenia bydła, nocni goście i uprowadzenia, łącznicy i ich kontakty z tajemniczymi bytami – skąd bierze się jego trwałość? Jaki mechanizm powoduje, że ludzie wszystkich ras, stopni wykształcenia, religii, kultury, majętności i doświadczeń życiowych decydują się uwierzyć w kłamstwo często przeobrażające całe ich życie? Jak to się dzieje, że mitologia o innej czasoprzestrzeni, z jaką się rzekomo stykają (poszerzony kosmos), wpisuje się w jednolicie spójny obraz do tego stopnia, że zbieżność wykazują nawet pojawiające się w nim niespójności? Stwierdzenie „UFO to kłamstwo” może stanowić punkt wyjścia dla jednego z najciekawszych zagadnień w badaniach nad ludzkością: pytania o źródła, ewolucję i trwałość ogólnoludzkich archetypów i mitologii.

12. Doświadczenia wynikają z chorób psychicznych

Jeżeli przyjmiemy, że doświadczenia związane z UFO (poszerzony kosmos) są efektem choroby lub chorób psychicznych, natykamy się na jedno z najciekawszych pytań: jak to możliwe, że zaburzenia o takiej strukturze urojeń pojawiają się u tak niebosiężnej liczby osób? Jakiego rodzaju dysfunkcja powoduje, że dotknięte nią osoby spotykają się z tym samym tajemniczym spektrum zjawisk, mającym te same efekty, jak wrażenia doświadczania czegoś niezwykłego, ALE bez wpływu tego doświadczenia na codzienne zachowanie? Czy może jest to wpływ elektromagnetyzmu naszej cywilizacji – wystawiającej ludzki mózg na przyjmowanie o wiele większej dawki całodobowych oddziaływań niż te z ery przedtechnicznej? Jakie jest źródło wspólnych mianowników tej choroby i co jest przyczyną jej nieuchwytności dla współczesnej psychologii i psychiatrii? Zagadnienie to może też dać odpowiedź na fundamentalne pytania o wrażenia zetknięcia ludzi ze zjawiskami, o których mają świadomość, że nie mogą mieć miejsca. Przynajmniej według paradygmatu aktualnej wiedzy o świecie o charakterze religijnym, folklorystycznym i paranormalnym.

eclipse, sun, space-1492818.jpg
Przewiń do góry